Dziś tj. 17 maja ad 2007 polska policja zatrzymała bardzo “groźnych” przestępców. Kilka osób, które poświęcają swój wolny czas bez żadnego wynagrodzenia, abyśmy mogli obejrzeć film, serial z dobrym tłumaczeniem. Te tłumaczenia są wielokrotnie lepsze od oficjalnych tłumaczeń a czasami jedyną możliwością aby osoby niesłyszące mogły obejrzeć dany film a także my, jeśli chcemy obejrzeć a nie jest dostępne w Polsce.
To właśnie dzięki wam tłumaczom z napisy.org, kinomania.org, innych stron zbierających tłumaczenia oraz grupom tłumaczy filmy, seriale posiadają swój klimat. Wasze poczucie humoru, wstawki, czucie klimatu sprawia, że filmy są lepsze i bardziej ciekawsze. Dzięki Wam i róbcie tak dalej, bo nikt nie potrafi oddać klimatu jak fan dla fana.
Jeszcze tutaj cześć ustawy z dnia 4 lutego 1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 2.
1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka,
adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa
do utworu pierwotnego.
4. Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji
cudzym utworem.
Art. 5.
Przepisy ustawy stosuje się do utworów:
1) których twórca lub współtwórca jest obywatelem polskim lub
2) które zostały opublikowane po raz pierwszy na terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej albo równocześnie na tym terytorium i za granicą, lub
3) które zostały opublikowane po raz pierwszy w języku polskim, lub
4) których ochrona wynika z umów międzynarodowych.
Art. 6.
W rozumieniu ustawy:
1) utworem opublikowanym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został
zwielokrotniony i którego egzemplarze zostały udostępnione publicznie,
2) opublikowaniem równoczesnym utworu jest opublikowanie utworu na
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i za granicą w okresie trzydziestu
dni od jego pierwszej publikacji.
Prawnikiem nie jestem ale z tego co rozumiem to tłumaczenia nie naruszają praw autorskich. Warto zwrócić uwagę na artykuł 5. Mogę się mylić ale jeśli w Polsce nie istnieje wydany jakiś film, serial to można legalnie tłumaczyć chyba, że jakaś umowa międzynarodowa coś o tym wspomina.