Panasonic lumix fz8 – opinia

Dawno temu zastanawiałem się jaki wybrać aparat. Po przeczytaniu kilku opinii, pobawieniu się canonem s3 mojego wujka, zdecydowałem się na czarnego panasonica fz8. I uważam to za dobry wybór.

W zestawie dostałem aparat, ładowarkę, akumulatorek, pasek, płytkę z jakimiś programami oraz książeczkowe instrukcje. Niestety nie było tam wersji po polsku tylko dodatkowa płytka z instrukcją po polsku. Od razu dokupiłem torbę i kartę.

Aparat jest bardzo lekki. Dobrze, że można nałożyć na niego tulipan (osłonę przeciwsłoneczną), która dodaje troszkę masy i wielkości. Obudowa wydaje się być wytrzymała i jest chropowata, co nie powinno spowodować wyśliźnięcia się aparatu z ręki. Lampa wyskakuje jak szalona.

Co do jakości zdjęć to wychodzą bardzo dobre w plenerze i przy niewielkim ISO. Co do zdjęć w pomieszczeniach i przy sztucznym świetle (oczywiście bez lampy), może przy użyciu statywu wychodziłyby w miarę. Pstrykania zdjęć w takich warunkach nie polecam.

Na pewno można polecić ten aparat początkującym fotoamatorom a i bardziej zaawansowani użytkownicy mogą być z niego zadowoleni. Mimo niewielkiego rozmiaru drzemią w Panasonicu – lumix fz8 bardzo duże możliwości. Sam z braku czasu nie poznałem go jeszcze do końca ale fotografowanie w trybie “P” daje troszkę możliwości konfiguracyjnych i zdjęcia wychodzą dobre.

A tutaj można znaleźć więcej moich zdjęć.

Trudny wybór – aparat

Już dawno chodziła mi po głowie myśl kupna cyfrówki. Początkowo chciałem coś niedrogiego w granicach 500 złotych, bez żadnej sprecyzowanej firmy. Jednak zwlekałem z zakupem ale że mikołaj za niedługo to sobie sprawię taki prezent.

Początkowo spodobał mi się canon s3. Niedawno kupił go sobie mój wujek i przypadł mi do gustu. Więc się zacząłem zastanawiać nad nim i nowszym modelem canon s5. Po przeglądnięciu i wysłuchaniu opinii o nich zostałem przy s3. Ale wtedy przypadkowo pojawił się na moim horyzoncie Panasonic- Lumix fz8. Aparat bardzo zbliżony do canona s3, w niektórych elementach lepszy a w niektórych gorszych, więc wybór był dosyć cieżki. Minimalnie ale jednak dalej mi podchodził canon s3, chociaż lumix był tańszy o jakieś 100-150 złotych. Właśnie dziś zobaczyłem, cena panasonica fz8 została obniżona i ta różnica wynosi teraz prawie 350 złotych. Za tak zbliżone aparaty to ta cena może mieć decydujące znaczenie.

Jeśli została obniżona cena powyższego panasonica to może też panasonic fz18 będzie tańszy. Nawet jak jego cena będzie zbliżona do canona s3, a jest to bardzo możliwe, może nawet tańszy, to wtedy raczej go wybiorę. Żeby nie było tak kolorowo to kolejny podobny aparat do canona s3 i lumixa fz8 – olympus sp550. Może nie brałem go jakoś bardziej pod uwagę ale też aparat ciekawy i dosyć korzystna cena.

Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu będę miał jeden z tych aparatów chyba, że jeszcze zmienię zdanie i trafi mi się coś innego.

O moim zakupie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.