Plesk instalacja w linuksie

Trochę się naszukałem aby zainstalować pleska 8.4 na CentOsie. Jednak oficjalna dokumentacja spełnia swoją rolę. Ten sposób instalacji jest uniwersalny i niezależny od dystrybucji.

Na początku pobieramy autoinstaller dla naszego systemu i odpowiednią wersję stąd. Wymagana jest rejestracja.
Po pobraniu pliku przechodzimy do katalogu gdzie on jest zapisany i nadajemy mu prawa do wykonywania

chmod +x pobrany_instalator_plesk

i uruchamiamy za pomocą komendy:

./pobrany_instalator_plesk

i generalnie wystarczy naciskać cały czas enter. Chyba, że jest potrzeba zmiany ścieżek, parametrów czy dodatkowych komponentów to wtedy wybieramy odpowiednią literę lub cyfrę i enter.
Po tych czynnościach pod adresem http://ipMaszyny:8443 jest dostępny panel plesk. Można się zalogować przez login admin a domyślne hasło to setup.

Niestety to rozwiązanie ma pewną wadę a mianowicie zależy od konkretnych wersji pakietów. Jeśli w systemie mamy nowszą wersję np. postgresa niż wymagana to instalacja nie powiedzie się. Komunikat o konflikcie pakietów zostanie wyświetlony na konsoli.

e-urzędy

Do napisania trochę o podpisie elektronicznym skłoniła mnie ta notka. Z racji tego, że w mojej pracy zastosowanie podpisu cyfrowego jest dosyć ważną kwestią, to pewne pojęcie o nim mam. Skupię się nie na wykorzystaniu podpisu cyfrowego przez przedsiębiorców a przez osoby fizyczne.

Chyba mało kto lubi załatwiać sprawy urzędowe. Nie rzadko trzeba stracić cały dzień na bieganiu od okienka do okienka, z jednego końca miasta na drugi o humorach urzędników nie wspominając. O ile wygodniej by było, jakby wszystkie takie sprawy można było załatwić przez internet. I oczywiście można takie coś zrobić w niektórych urzędach. Moja firma jest na etapie wdrożenia “Cyfrowych urzędów” do ponad 100 urzędów w jednym województwie, kolejna 100 w innym województwie będzie zinformatyzowana w najbliższym czasie oraz jeszcze w tym roku co najmniej 2 kolejne województwa. Można powiedzieć, że w 25% województw można będzie załatwić sprawy urzędowe przez internet. Do tego dodać cyfrowe urzędy wytworzone przez inne firmy, więc sytuacja wcale nie jest zła z e-urzędami.

Ale co to ma wspólnego z podpisem cyfrowym. Jak składamy wniosek, to dobrze byłoby go w jakiś sposób podpisać. Jeśli wydaliśmy te kilkaset złotych na podpis to możemy go dołączyć do wniosku. Wtedy jest on traktowany tak samo jak wniosek z odręcznym podpisem. A co jeśli nie mamy podpisu cyfrowego. To też nie jest wtedy problem, bo mamy 2 wyjścia. Jednym z nich jest podpisanie wniosku podpisem udostępnionym przez cyfrowy urząd. Taki podpis można porównać do zalakowanej koperty z pieczęcią z wosku, jakie się nieraz widzi na filmach. Wniosek jest ważny ale czasem urząd będzie mógł nas sprawdzić telefonicznie. Jednak zawsze możemy również złożyć wniosek bez żadnego podpisu ale wtedy powinniśmy się na 99% spodziewać telefonu od urzędnika. Na pewno nie tracimy dnia na załatwienie spraw urzędowych.

W urzędzie dostajemy urzędowe poświadczenie odbioru – upo. W elektronicznym też dostaniemy takie coś i może ono być generowane przez HSM i zostanie ono przesłane na nasze konto w cyfrowym urzędzie. Od maja tego roku zmienia się prawo i będzie istniało coś takiego jak urzędowe poświadczenie doręczenia – upd, które interesant będzie musiał potwierdzić. Oczywiście wszystko drogą elektroniczną. Nie ma co do tego jakiś standardów, ale najprawdopodobniej w urzędach gdzie wdrożenia miała moja firma, będzie to wyglądało w następujący sposób, że urząd wyśle informację o rozpatrzeniu sprawy, interesant potwierdzi przyjęcie przez kliknięcie, poleci informacja do urzędu i wtedy zostanie zwrócone właściwe upd. To jest na razie na etapie planowania.

Wyszukiwanie i przekierowywanie na strony

Patrząc na frazy i ich pozycje w googlach po jakich niektórzy trafiają na moją stronę, dochodzę do wniosku, że wyszukiwanie jest źle zorganizowane. Mój blog nie jest nigdzie promowany, nigdzie nie umieszczałem linków do niego a jednak wiele fraz znajduje się na pierwszych miejscach pośród kilku milionów. Wyprzedzając tym samym serwisy, które istnieją dużo dłużej niż ja prowadzę tego bloga i mają lepsze informacje niż ja tu podałem.

Tyczy się to głównie fraz dotyczących parsowania xml i konwersji tekst, chociaż zdarzają się też perełki, które łączą jakieś słowa z kilku notek i wynik jest jednym z pierwszych znalezionych. W tamtym tygodniu potrzebowałem strony z tutorialem digestera ale niestety była ona niedostępna. I gdzie wujek google mi podpowiedział abym się udał. Oczywiście do mnie, pierwsza pozycja pośród prawie 2 milionów. Skąd się wziąłem aż tak wysoko. Fakt, że o tej tematyce nie ma zbyt wielu informacji po polsku ale są strony dużo lepsze od mojej a są dużo niżej i może być problemem dotarcie do nich.

Moim zdaniem wypozycjonowanie strony nie powinno być jakimś problemem. Więc pozycjonerzy, nie wiem czy tak to się nazywa, mają chyba przyjemną pracę, dobiorą kilka słów kluczowyc, niekoniecznie związanych z stroną i już przesuwa się w górę. Tak samo page rank, nie wiem na jakiej zasadzie on działa i jaka jest jego skala ale chyba też ma jakiś wpływ na wyszukiwanie i pozycje na liście. Mojego bloga ta wartość to 2, co uważam za bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę, że nie ma tu zbyt wiele treści oraz to, że przez prawie pół roku było tu dwie trzy notki. Jednak wyszukiwarki mnie lubią.

A tu kilka moich pomysłów na lepsze wyszukiwanie.

1. W pierwszej kolejności powinny być pokazywane te strony, które zawierają dokładnie wyszukiwaną frazę. (Nie jestem pewien czy przypadkiem tak nie jest teraz).

2. Użycie elementów sztucznej inteligencji, systemów eksperckich aby nie pojawiały się złączone słowa z kilku różnych artykułów z jednej strony, a to niestety jest dość częste.

3. Powiązane z powyższym mogłyby być filtry, nawet definiowane przez użytkownika, jaka może być maksymalna odległość między szukanymi słowami ( w znakach lub słowach lub jeszcze innej jednostce).

4. Coś zrobić z słowami kluczowymi, tagami. Są one ważne ale mogą powodować dosyć niedokładne wyniki. Może zastosować tu 2 wskaźniki . Jeden procentowy udział naszych fraz w zadeklarowanych przez autora liście słów kluczowych a drugi liczbą wystąpień tych słów tekście ale pod warunkiem brania pod uwagę nie całości strony a pojedyncze artykuły.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.