Pojutrze
październik 14, 2007 — nyfiTroszkę mi zeszło z przeczytaniem tej książki bo coś koło dwóch miesięcy ale tak to jest jak się czyta tylko w pociągu przez trzy godziny w tygodniu.
Allan Folsom “Pojutrze”
” … amerykański chirurg przebywający służbowo w Paryżu, napotyka przypadkowo mężczyznę, który 30 lat temu zabił jego ojca. Podążając jego tropem trafia na ślad intrygi, której początki są w III Rzeszy. Oficer policji z Los Angeles przydzielony do Interpolu bierze udział w najdziwniejszej sprawie w swoim życiu. Seria morderstw w miastach europejskich, gdzie ofiary znajdowano bez głowy. W Berlinie grupa najbogatszych niemieckich przemysłowców bierze udział w historycznym zjeździe połączonym z niezwykłą celebracją. Co łączy wszystkie wydarzenia. Czy są zwiastunem najbardziej przerażającego spisku od czasów II wojny światowej.”
Jakie są moje opinie o tej książce. Mimo tego, że cienka nie jest to się czyta ją dość dobrze. Prawie jakby to był scenariusz filmowy, co jest bardzo możliwe bo autor jest scenarzystą i może powstał film na podstawie tej książki. Tego mi się nie udało sprawdzić. Mamy tu kilku dwóch głównych bohaterów, ich postacie są mocno zarysowane i można się dowiedzieć dlaczego tak postępują, jakie emocje nimi szargają. Każdy z nich uczestniczy w kilku wątkach, które się przeplatają ze sobą a oprócz tego istnieje jeszcze parę oddzielnych wątków. W tej powieści znajdzie się miłość, sex, namiętność, zdradę nienawiść, zbrodnię, szaleństwo, naukę. W niektórych momentach można się zastanowić nad kwestiami etycznymi czy takie postępowanie jest dobre czy złe. Przykładami tego jest wykorzystanie dziewczyny w celu badania a jak się o tym dowiedziała to jej zapłacenie, plan faszysty, który był realizowany przez niego przez ponad pół wieku, czy też wielkie odkrycie w nauce mimo tego, że w pewnym sensie przypomina historię frankensteina może być wykorzystywane dla dobra nauki.
W niektórych miejscach fabuła jest przewidywalna, chociaż zdarzają się niespodziewane zwroty akcji. Moim zdaniem zakończenie jest za bardzo rozciągnięte, bo można ponad sto stron od końca książki traktować jak wstęp do zakończenia. Nie znam żadnego Niemca osobiście ale nie wydaje mi się, że wszyscy w głębi duszy są faszystami, wierzą w Wielkie Niemcy i wyższość rasy aryjskiej nad innymi. Autor tak zgeneralizował tą kwestię. Mimo, że to był jeden fragment, to jednak jak dla mnie to wielki minus.
Jeśli ktoś lubi teorie spiskowe, dużo akcji to może przeczytać tą książkę. Jednak jeśli ma w tej chwili coś ciekawszego to do “Pojutrza” niech wróci kiedy indziej.